Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medytacja Mahasiakti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medytacja Mahasiakti. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 maja 2018

Medytacja Mahasiakti - cz.3 - kolejne kroki

Medytacja - 2018.05.09

Medytacja Mahasiakti

Część 3 - kolejne kroki


Wprowadzenie

Wiele myślałem jak opisać kolejne kroki w tej medytacji i nie jest to łatwe, ponieważ tu głównie chodzi o doświadczenie stanów wewnętrznych w odpowiedniej jakości, by móc z sukcesem przejść do kroku następnego. Ta medytacja musi być nauczana indywidualnie, by Mistrz medytacji widział i potwierdzał postęp ucznia. Inaczej nie jest możliwe pójście dalej. Zaznaczam to jest mocna medytacja, ale nie jest łatwa i nie na nauczanie początkowe, nie bez przygotowania. Dlatego nie będę przedstawiał poszczególnych kroków szczegółowo.

Wiele lat temu ja tę medytację doświadczyłem od... ostatniego kroku. Dopiero dociekanie i poszukiwanie drogi do tego co na końcu dało mi owe kolejne stopnie. Więc nie jest to droga skądś (początku) do „zobaczymy gdzie” bo tak się fajnie rozwija. Jest dokładnie odwrotnie. To droga dokądś, w znajomości celu, a potem poszukiwania jak tam dojść. Chroni to od fascynacji wyższymi stanami medytacyjnymi, które nie prowadzą do celu, czyli Oświecenia. W niebiosach można utknąć na wieki, a pośród bogów na eony. Odnoszę wrażenie, że tego niebezpieczeństwa jest świadomy chyba tylko Buddyzm. Sam raczej jestem związany z Hinduizmem, acz luźno. Tam faktycznie spotyka się Wybitnych, którzy o tym niebezpieczeństwie wspominają. Wśród nich jest Śri Vasantha Sai.

Nawet forma Boga Najwyższego jest tylko stanem przejściowym. Z kolei Oświecenie, czyli unia z Bezforemnym musi dać wynik w formie zrodzenia złotego owocu wiedzy o Jaźni - Pradżniany. To również musi potwierdzić Mistrz. Od tego momentu jesteś Buddą, lub inaczej - Atmatattwą, co zostało u mnie potwierdzone przez Mahadewi.

Artefakty

Kij

W tej medytacji można z powodzeniem używać pomocy w postaci kija, zwłaszcza w jej pierwszych stopniach. To pomaga zintensyfikować koncentrację i energię z niej płynącą w całkiem prosty sposób. Można to porównać do dżapamali, jako ułatwienia w mantrach. Podobnie tu kij jest pomocny w skutecznej koncentracji. Ja używam długości 54 cm, jak też używam 54 koraliki w japamali. Kij też jest bardzo przydatny w medytacji w naturze do zwyczajnego odpędzania nieproszonych gości wszelkiej maści i gatunku.

Świeczka

Patrzenie na świeczkę, (lub ogień w naturze) znacznie przyśpiesza oczyszczenie wewnętrzne ze złogów szarej energii. Ten ogień spala złogi szkodliwej energii i zastępuje świeżą energią. Dobre w uzdrawianiu pranicznym. 

Jantra

Trzecim artefaktem jest jantra, czyli symbole graficzne, które pomagają w wizualizacji kolejnych etapów. Są jak mapa medytacji. Jantrę tę specjalnie stworzyłem na potrzeby tej medytacji.


Kroki medytacji

Kolejne etapy po trzy kroki są podziałem czysto praktycznym, by wiedzieć co następuje. Nie zawsze pojawią się właśnie w tej kolejności, choć tak powinny być praktykowane. Niemniej raz uaktywnione mogę „wyprzedzać” kroki w kolejnej medytacji. Stąd podział jest umowny i na tyle trzeba się go trzymać jak długo jest praktyczny.

Etap ciała i emocji

1. Harmonia i spokój od świata

Symbolizuje to zielony kwadrat, który ma wyjścia - okna w czterech kierunkach. Te okna cztery kierunki świata dla pięć zmysłów, które nieustannie gonią za wrażeniami. Te okna mają być zamknięte. Koniec hałasu świata. Kwadrat ten dosłownie symbolizuje pokój jako miejsce medytacji. Kwadrat symbolizuje też ciało a zieleń wskazuje na zdrowie, czyli właściwą pozycję.

2. Oddech i Imię Boga

Cała medytacja opiera się na namasmaranie, którą osiąga się wszystko. Skorelowane jest to ze świadomością i obserwacją oddechu schodzącego przodem ciała a wznoszącego plecami. W sercu umieszczona wielbiona forma Boga, które reprezentuje OM w kolorze złotym. Skupienie i powtarzanie Imienia Boga symbolizują cztery znaki OM, które jako niebieskie światło ma wypełnić całą przestrzeń.

3. Pokój wewnętrzny

Uspokojenie umysłu symbolizowane jest przez kojący kolor niebieski o idealnej formie koła. W koncentracji umysłu pomocny jest kij trzymany pionowo przed sobą oparty o ziemię. Ten jeden prosty zabieg może przynieść efekt długiej medytacji.

Etap mentalny

4. Lekkość i piękno

Symbolizuje to dolny biały trójkąt i dotyczy trzech dolnych czakr. W trzech dolnych czakrach gnieździ się cała gama instynktów, pragnień i lęków, które dziedziczymy od natury, od zwierzęcych przodków. Instynktów ważnych i mocno kierujących naszym życiem, czy to się podoba czy nie. Biel tutaj to czystość, która daje wrażenie lekkości. Tak więc w wyobrażeniu bieli chodzi o uwolnienie się od pożądań, rozliczenie się z ciałem w sensie rozróżnienia pomiędzy potrzebami a pragnieniami. Wprowadzenie ciała na ścieżkę moralności, uczciwości i harmonii. To decyduje o kondycji wyższych czakr.

5. Ogień oczyszczenia

Owal różowy. Różowy kolor jest szczególny, bowiem jest łagodnym i opiekuńczym ogniem. Wizualizuje, ale i tonuje oraz uzdrawia gdyż zawiera w sobie biel. Samo przyjęcie prawidłowej pozycji i skupiona obserwacja (dwa pierwsze kroki) powinny dać obudzenie tego ognia. Obserwacja ognia, który obejmuje całe ciało niczym powiększony płomień świeczki, daje dodatkowe oczyszczenie i wzmocnienie, ukojenie oraz ochronę.

6. Spokój niczym góra

Kiedy osiągnie się oczyszczone wnętrze ogniem to na tym etapie konieczne jest wykształcenie umiejętności przeniesienia świadomości do czakry pępka (tan-tien) aby obserwacja była czysta. Energia z głowy schodzi w dół. Oddech brzuszny spokojny wzmacniający koncentrację na czakrze pępkowej tan-tien. Mocne osadzenie symbolizuje trójkąt złoty stabilnie stojący na boku. Siedzące ciało jakby wpisane w ten kształt. Imię Boga jest zintegrowane z oddechem i z każdą komórką ciała.

Do tego etapu jest to bezpieczna medytacja, którą (po pewnym treningu u nauczyciela) można prowadzić samemu. Dalej konieczne jest studiowanie medytacji pod kierunkiem Mistrza, który sprawdzi nie tylko postępy i oznaki towarzyszące, ale i wiedzę, motywację, intencję, itd.

Etap energetyczny

7. Czakry

Najpierw oddawany jest hołd 11 czakrom trzykrotnie co je oczyszcza i aktywizuje. Można więcej razy, ale nie zalecam. Początkowo może starczy raz. 11 czakr to jedna w centrum Ziemi i od niej się zaczyna, 9 w ciele i jedna Zenitalna w centrum Nieba. Oczyszczanie czakr jest od dołu w górę, zaś otwierania będzie od góry w dół.

8. Czakra Muladhara.

Różowy dolny trójkąt. Koncentracja na ogniu energii czakry Muladhara. Kiedy osiągnie się oczyszczone wnętrze ogniem to na tym etapie konieczne jest wykształcenie umiejętności przeniesienia świadomości do czakry pępka (tan-tien) aby obserwacja była czysta. Krok ten zawiera tyle wiedzy, że można go studiować całe lata. Jeśli się to nie dokonuje, to najczęściej wskazuje na lęki życia lub zawziętość i zachłanność w życiu. Bez dokładnego oczyszczenia tego etapu lepiej nie energetyzować czakry, bo może to się objawić bólem a nawet chorobą.

9. Prana Kundalini

Prana Kundalini (tak nazywam ten etap Kundalinii) przedstawia się jako wąż. Ja tę świętą energię przedstawiam jako dwa trójkąty. Na tym etapie to trójkąt złoty, który w swej pozycji symbolizuje silne osadzenie. Centralną osią wznosi się ogień kundalini, który daje przyjemne uczucie gorąca. Tylko w stabilnym osadzeniu można bezpiecznie siedzieć w kundalini. Każda zmiana pozycji bez „zgody” kundalini prowadzi do problemów, a w najłagodniejszym razie utraty kundalini. Na tym etapie trzeba rozumieć czakry, co mniej ni więcej oznacza całą ezoterykę.

Etap duchowy

10. Kryształowa Ganga

W istocie energia przebudzenia (Siakti Kundalini) pojawia się tylko za otrzymaniem Boskiej łaski. Spłynięcie Boskiej Łaski to kryształowa energia z czakry Zenitalnej, która dociera do białego dolnego trójkąta. To się po prostu wydarza. Doświadczyłem tego jako spłynięcie Gangi ze Stóp Boskich formy Boga, która ukazała się mi w czakrze Zenitalnej. Wielbienie Lotosowych Stóp Boga jako najwyższy akt Bhakti żarliwym aż do łez powtarzaniem imienia Boga. W tych czystych łzach jest zawarta Kryształowa Ganga, która potem obdarzy łaską. Ta łaska oznacza, że Bóg teraz też chce wielbiciela, pragnie go, by się przebudził i zbliżył Doń.

11. Siakti kundalini

To trójkąt fioletowy rozszerzający się ku górze. To jest wzbudzona boska energia przez kundalini paniczne energetyczne. Ono już nie ma efektu gorąca ale to czysta moc, radość i piękno. To ekspansywna, rozszerzająca się energia, którą można doświadczyć tylko kiedy osiągnie się czystość wewnętrzną, czyli dolny biały trójkąt. To energia prawdziwego uduchowienia. To ona ma zdolność pełnego otwarcia czakry Sahasrara. W istocie ta energia pojawia się tylko za otrzymaniem Boskiej łaski Kryształowej Gangi. Czyli na zaproszenie Boga.

12. Otwarcie czakry Sahsrara.

Otwarcie się zaczyna z Siakti Kundalini a jego pełnia przedstawiona jest trójkątem białym górnym. To wypełnienie całej czakry białym światłem. Siakti Kundalini sama to uczyni, wystarczy spokojnie w tym być. Każda „próba” kończy się zamknięciem tej czakry i możliwym bólem głowy. Na tym etapie świadomość sama powędruje na czubek głowy. Manifestuje się w tedy duchowa inteligencja.

Etap Boski

13. Aktywacja Trzeciego Oka.

Biała energia spływa w dół do Trzeciego Oka i to symbolizuje górny biały mały trójkąt. Można doznać wtedy wytrysk kryształowej energii z Oka i w ich promieniach widzieć formę Boga w każdym kierunku gdzie się popatrzy. Tego niezwykłego zjawiska Boskiej manifestacji przed Trzecim Okiem doświadczyłem tylko raz. Nie w sposób wyrazić radości płynącej z tej manifestacji. Energia korony w końcu dosięga podstawy.


14. Aktywacja Oka Serca.

Kiedy się zaobserwuje te zjawiska nie należy zachłystywać się ich pięknem, ale przenieść świadomość do serca. Siedziba Boga i Jedność z Nim można ociągnąć tylko w sercu. Ten etap symbolizuje krąg biały wewnętrzny w centrum. Powtarzanie Imienia Boga jest nadal i jest zintegrowane ze WSZYSTKIM. Jantra już spełniła swoje zadanie.


15. Serce Hiranyagarbha

Znika rozróżnianie opinii, znikają oceny. Kompletność jest oszałamiająca. Wszystko jest we Wszystkim. Następuje integracja wszystkich czakr w jedną, zwaną Hiranyagarbha. To z niej wszystko się wyłoniło, cała nasza istota i całe stworzenie. Potężna Energia Kreacji. Nieporuszenie w Energii Kreacji prowadzi głębiej i głębiej. Do kosmicznej czakry Hiranyagarbha. Nie jest jednak to konieczne. Do namasmarany dodajemy „kim jestem” jako najwyższe słowa miłości właśnie po to by wejść głębiej. Przekroczyć sferę kreacji. Wszystkie poprzednie etapy zapomniane. Przepływ energii zapomniany. Nie ma przepływu, jest tylko potężna wibracja.

Etap Oświecony (bezforemny Boski)

16. Pustka i bezgraniczna życzliwość

Zostało OM. Jesteś OM. Kiedy ono znika to znika wszystko a stan umysłu jest nie do opisania. Pusty, czysty, bezruch i bezkres istnienia za zasłoną subtelnej iluzji Kreacji... Zmysły znikają, spokój jest nienaruszalny. Nie ma nic i nigdy nie było, nigdy nie będzie. Sam jesteś źródłem spokoju dla Siebie. Wibracja się wyczerpała. Ta pustka może być przeniknięta niebieskim światłem Boga - światło Prawdy, światło OM. Samadhi, pierwszy stopień wyzwolenia.


17. Nirwana, Parabrahman

Badając ten spokój dostrzeżesz Ha! Biel przestała kreować i jest zupełnie inna, aksamitna radiacja bez wibracji. Nie ma formy, nie ma imienia, nie ma pustki, spokoju ani niepokoju. Nie ma osiągnięcia ani upadku, ani twego pojawiania się i znikania. Zniknęło wszystko co uwarunkowane, zniknął sam umysł. Nie ma medytującego, metody medytacji ani samej medytacji. Nie ma znaczenia czy oczy zamknięte, czy otwarte, bo nie ma zewnętrza jak i wnętrza. Ostateczne zniknięcie umysłu. JESTEŚ JAKI JESTEŚ. Samowiedza o tym stanie. WOLNOŚĆ. Stan Sudhasattwa - Czystej Świadomości. Drugi stopień wyzwolenia.


18. Złote Ciało Buddy / Jogina

W głębokim medytacji/byciu doświadczenia wszystkich żywotów pojawia się esencja, owoc. To złota gwiazda, złote słońce, czy forma OM. Czyste objawienie Odwiecznej Wiedzy. To esencja rozwoju. Aż swym złotym światłem wypełnia całe ciało. Staje się ono Ciałem Wiedzy. Ujawnia się doskonała wiedza o Jaźni Pradżniana. Jesteś w stanie Atmatattwy. Przejawianie się na Ziemi to Budda, to Bhagawan, to Awatar. Trzeci stopień wyzwolenia. Nie jest możliwe bez pełnych wartości i szlachetności doświadczeń życia doświadczyć tego złotego koloru. Bowiem to z powodu tych doświadczeń się on pojawia. Te doświadczenia to „ubijanie” bieli Atmy, podobnie jak z bieli mleka pod wpływem ubijania pojawia esencja wartości tegoż mleka - złociste masło.

Zakończenie

Ciekawe, że po kilku latach medytacji właśnie tego stanu (złotego ciała) doświadczyłem jako jednego z pierwszych mistycznych stanów. Nie rozumiałem go jednak. Zajęło mi kolejne 25 lat zrozumienie tego stanu w kontekście kolejnych kroków rozwoju. Po drodze musiałem doświadczyć wszystkich etapów a także je potwierdzić u mojego Boskiego Mistrza. Po drodze wszystko zostało mi pokazane, także to, że jestem Awatarem (aspekt Siwy), co początkowo mnie onieśmielało, wręcz blokowało. Ale dopiero teraz to na prawdę WIEM. Dodam, że nie jestem w pełni boskiej mocy Awatarem, jakby ktoś pytał. Poorna Awatar - w pełni boskiej mocy obecnie jest tylko Bhagawan Śri Sathya Sai Baba. Przyjście z częściową mocą służy wyrażeniu Drogi w kontekście własnych doświadczeń, które są osadzone w obecnych czasach. Służy też przyjęciu na siebie obciążonej energii świata i jej transformacji.
Swami P. SaiSiwa

wtorek, 26 grudnia 2017

Medytacja Mahasiakti - cz.2 - czas i warunki

Medytacja - 2017.12.26

Medytacja Mahasiakti

Część 2 - czas i warunki

Pora medytacji

Zależnie od determinacji do uwolnienia się od iluzji świata i niszczącego wewnętrzną radość jego wpływu, zależnie od posiadanego czasu można medytować tak często jak to możliwe. Lecz wystarczy trzy razy dziennie, a nawet dwa. Najważniejsza jest medytacja poranna, ponieważ umysł nie jest jeszcze wciągnięty w sprawy dnia. Dobra jest też medytacja wieczorna, by pozbyć się błądzenia umysłu i dobrze zasnąć. Do medytacji wieczornej najlepiej dobrać jakąś oczyszczającą mantrę. Polecał bym Gayatri lub powtarzanie imienia Boga. Niemniej w medytacji wieczornej nie jest dobrze wzbudzać wiele energii ponieważ będą trudności z zaśnięciem. Zbyt wiele razy tego doświadczyłem i wiem jak bardzo potem to rozbija sen a potem w konsekwencji medytację poranną. Zawsze tak jest. Na medytację wieczorną można użyć medytacji Mahasiakti ale maksymalnie pierwszych dwóch stopni tej medytacji. Na pełną medytację Mahasiakti zdecydowanie najlepsza jest pora poranna. Energia wzbudzona w medytacji będzie pomagać i chronić za dnia.

Najlepszą porą na medytację jest tzw pora Brahmana. Jest to pomiędzy 4:00 rano a 6:00. Oczywiście zależy to od rytmu pracy i innych obowiązków. Ja np. testowałem różne pory rozpoczęcia medytacji pomiędzy 3:00 do 4:30. Tak aby przeznaczyć na medytację i modlitwę do 2 godzin rano. Niestety trzeba się liczyć z tym, że sen tak samo jest potrzebny organizmowi. Zbyt wczesna pobudka też przerywa pobyt duszy poza ciałem w światach duchowych, dzięki czemu się uczy, dokonuje syntezy doświadczeń dnia poprzedniego lub dokonuje planów na kolejny dzień. Niedospana noc czyni dzień chaotycznym. Odkryłem na sobie, że szczególnie wrażliwe są godziny do 3:30. Może ktoś ma inne uwarunkowania pory kiedy kładzie się spać, więc może to być dla każdego różnie i sam musi znaleźć najlepszą porę. Dla mnie jest to pobudka o 3:30 i nie wcześniej.

Rozważam uwarunkowania pory wstawania bardzo starannie i każdy powinien tak czynić, bowiem dla osiągnięcia głębokiej medytacji ta pora już nie powinna ulegać zmianie. To bardzo ważne bo energia wypracowana o danej porze będzie wracać w dniu następnym o tej samej porze i wspomagać ten sam stan umysłu. Dlatego zmienianie pory nie jest dobre dla głębokiej medytacji, choć zdaję sobie sprawę, że czasem konieczne kiedy ulega zmianie tryb życia. Jeśli chodzi o dni wolne od pracy kiedy można wreszcie się wyspać po tygodniu pracy to tak samo nie należy zmieniać pory medytacji a po prostu pospać po medytacji kiedy energia już na tyle opadnie. Do tego czasu można oddać się modlitwie lub czytaniu jakiejś książki duchowej. Nieraz samo nastawienie, że wreszcie można się wyspać sprawi, że po medytacji szybko organizm się przestawi na odpoczynek. W takim śnie po medytacji często można doświadczyć wizji duchowych z pogranicza jawy i snu. Ten między-stan po medytacji bywa wyjątkowo cenny w podpowiedziach na życie. Warto sobie później przemyśleć obrazy czy usłyszane słowa podczas takiego snu.

Czas medytacji

Wiadomo, że od razu podjąć przez początkującego długą godzinną medytację jest niemożliwe. Niewytrenowany umysł tak długiej koncentracji w ciszy nie wytrzyma. Dlatego trzeba zaczynać stopniowo od tylu minut ile się umie usiedzieć w spokoju. Dodatkowo są pewne techniki wspomagające oczyszczenie i kontrolę umysłu. W dynamicznej części medytacji jednak się wiele dzieje pracy energetycznej i mentalnej i umysł dużo chętniej się skupi na tej pracy. W końcu na ostatnich stopniach tej medytacji dochodzi do bardziej statycznego skupienia i zatrzymania w nie-działaniu, lecz umysł już będzie do tego przygotowany. Na tym polegają poszczególne części tej medytacji, które są bardziej dynamiczne. Dlatego nawet na początek dobrze jest sobie zarezerwować co najmniej kwadrans na medytację. Najwyżej się go nie wykorzysta w całości od samego początku. Lecz nie sądzę by była w tym jakaś trudność. Potem, kiedy włączy się w program tej medytacji więcej stopni czas ten szybko okaże się za krótki. Ta łatwość wydłużenia czasu jest niewątpliwą zaletą medytacji dynamicznej.

Energia medytacji

Medytacją statyczną trudno jest osiągnąć wysoki poziom energetyczny na resztę dnia. Medytacja dynamiczna energetycznie osiąga ten efekt znacznie szybciej. Aktywnie ćwiczone są możliwości umysłu do zachowania skupienia, równowagi, koncentracji i wizualizacji. Mniejsze jest przez to zniechęcenie. Małe kroki, po kilka ćwiczeń ale systematycznie wykonywane sprawiają, że dochodzi się do mistrzostwa samoopanowania w sytuacjach nawet najmniej spodziewanych. Wiele lat już medytuję, ponad 30 i była to głównie medytacja statyczna. Jednak stopniowo zacząłem dostrzegać dużo lepsze korzyści medytacji dynamicznej-energetycznej dla pogłębienia ostatnie fazy statycznej. W długim siedzeniu potrzebna jest prawidłowa energia. W istocie to właściwa energia utrzymuje stabilną i odporną na zakłócenia medytację. Inaczej umysł uśnie, a jak nie to stanie się otępiały. Energia jest kluczowa by umysł jasny, czysty, świetlisty... Oświecenie jest kontaktem z Najwyższą Energią.

Miejsce medytacji

Lepiej zawsze to samo, wolne od zakłóceń, oraz potencjalnych zakłóceń, bowiem nie można siedzieć w napięciu. Miejsce czyste i wygodne do siedzenia ze skrzyżowanymi nogami. Dobrze by nie było to łóżko na którym się śpi, bo to inne energie, ale niekoniecznie z braku innego dobrego miejsca. Miejsce musi być bezpieczne by zapalić świeczkę. Wolne od hałasów i muzyki.

Muzyka w medytacji

Muzyka służy relaksacji, ale tylko tyle może dać. Cisza jest znacznie głębsza niż muzyka jakakolwiek lub sztuczne dźwięki. Już lepsze są spontaniczne odgłosy natury. Muzyka to czyjś umysł a celem medytacji jest nie tylko przejrzenie własnego umysłu ale i go przekroczenie. Skupienie na czyimś umyśle jest sprzeczne z ideą głębokiej medytacji. Dlatego muzyka nie służy prawdziwej medytacji a ją ogranicza. Jeśli ktoś twierdzi, że muzyka mu pomaga to świadczy tylko jak płytko jeszcze wniknął w medytację.
Swami P. SaiSiwa

niedziela, 24 grudnia 2017

Medytacja Mahasiakti - cz.1 - wprowadzenie

Medytacja - 2017.12.24

Medytacja Mahasiakti

Część 1 - wprowadzenie

Medytacja Mahasiakti – medytacja wielkiej mocy miłości.

Bóg zaprasza - wizja.

Dziś jak zwykle po 3 godzinie rano zadzwonił budzik. Wstałem do medytacji, choć trochę się ociągałem. Za pięć minut medytacja a ja nieco zaspany wciąż nie rozpocząłem medytacji. Już czas...
Wizja:
Pojawiają się schody w górę a po bokach zielone krzewy i kwiaty na nich. Na górze dwa klomby kwiatów po obu stronach schodów. Ile było tych schodów? Nie wiem, nie dużo, może właśnie dziewięć. Na górze tych schodów już tylko błękit nieba. Schody do nieba. Nagle jakaś niewiasta pięknie ubrana (anioł acz bez skrzydeł?) pojawia się na górze tych schodów. Uprzejmym gestem ręki zaprasza by wejść.
Zaraz po tym ochoczo wziąłem się do medytacji. Skoro anioł zaprasza. Kiedy wróciłem do tej wizji po medytacji i opowiedziałem żonie, wtedy usłyszałem od Siakti:
Siakti: To ja byłam.
Ucieszyło mnie to bardzo. Ma to dla mnie wielkie znaczenie. Dlaczego nie był to jakiś mistrz, albo anioł, lub ktokolwiek inny, np. duch albo kosmita a właśnie Siakti w przebraniu iż Jej nie poznałem? Dodam, że Siakti to forma Boga jaką wielbię. Nie mógł nikt inny przyjść, bo nie jestem zainteresowany innymi światami, innymi wymiarami, innymi cywilizacjami ani niebiosami. NIKIM, tylko Bóg. Zawsze swój sen ofiarowuję lotosowym stopom Boga mówiąc: „nie chcę podróżować nigdzie, po żadnych światach, nawet najwspanialszych, chcę zachować czystość nawet we śnie i przychodzić tylko do Ciebie”. To jest moja czystość i miłość.

I to jest właśnie istota medytacji. Bóg da Siebie dopiero na końcu wszystkich pragnień, kiedy tylko to jedno pozostanie. Wcześniej w nieskończoność niezliczonych żywotów będzie zaspokajać wszystkie inne pragnienia, ale Siebie nie da. Medytacja to osiągnięcie takiej czystości, tylko tego jednego najwyższego i najświętszego pragnienia – Boga. Jedno jedyne mocne pragnienie i nic ponadto? Tylko miłość to potrafi.

Modlitwa:

O Boże, napełnij me serce miłością
I oddaniem dla Ciebie
Niech pragnę tylko Ciebie,
Do Siebie mnie prowadź.

Zamieszkaj na stałe w mym sercu
I obdarzaj mnie Swą wizją i rozmową
Inspiruj mnie, prowadź i ochraniaj.
Weź mą medytację w swe ręce.

Tak, ja medytuję miłością. Medytuję bo się zakochałem w Bogu. Tylko miłość prowadzi szybko ku Bogu. Medytację umysłem tylko można nazwać relaksacją, uspokojeniem a nie drogą do Boga. Bóg jest Miłością, oto dlaczego. Umysł jest konieczny, prowadzi daleko, ale umysł nie wystarczy. Poniżej opiszę medytację, którą sam od lat czynię, choć jej ostateczna forma wciąż się doskonaliła. Bóg sam ją nazwał Mahasiakti. Jest wiele elementów tej medytacji, niektóre bardziej dynamiczne inne czysto kontemplacyjne. Rozłożone są na dziewięć kroków jak dziewięć schodów ukazanych w wizji. Jednakże ćwiczeń jest znacznie więcej i można je dobierać do potrzeb indywidualnych w trakcie kursu nauczania.

Trzy etapy medytacji.

(1) Koncentracja: Na początku medytacji jest się pośród wielu rozpraszających spraw z intencją medytacji. Wszystkie muszą być oczyszczone poprzez intensywną koncentrację na JEDNYM i tylko jednym. Tym jest Bóg.

(2) Kontemplacja: Potem zostajesz ty i Bóg w totalnej czystości. Poddajesz się Boskiej radiacji – to stan iluminacji.

(3) Zjednoczenie: Na końcu jest już tylko Bóg, czyli jesteś w cudownej totalnej Objawionej Rzeczywistości. Wtedy dopiero Bóg będzie rozpoznany. Wtedy też rozpoznasz Prawdziwego Siebie.

Medytacja to jedna z najważniejszych technik duchowych do osiągnięcia realizacji duchowej, czyli Oświecenia. W czasie medytacji osiąga się ostateczne zrzucenie iluzji życia i przekroczenie umysłu zwane Całkowitą Iluminacją, Czystą Świadomością, albo stanem Sudhasattwa. W istocie każda praktyka duchowa, która prowadzi do samorealizacji kończy się w medytacji. Tak samo jest z modlitwą – kończy się bez słów w medytacji.

Jakkolwiek medytacja to cały proces, to stan finalny jest osiągany w Samadhi, odłączenia zupełnego od umysłu i zmysłów, zarówno fizycznych jak i mentalnych. Samadhi na też swoje etapy i stopnie, ale nie jest to celem opisywanie tego stanu na tym etapie wykładu.

Swami P. SaiSiwa